Lamentations (Polish)
1
1:1b.LAM.001.001 W biblii siedmdziesięciu tłómaczów, ta księga święta tak się zaczyna. I stało się, gdy Izrael pojmany był, a Jeruzalem spustoszone, że Jeremijasz siedział płacząc, i narzekał narzekaniem takiem nad Jeruzalemem, a rzekł: Ach miasto tak ludne jakoż siedzi samotne! stało się jako wdowa; zacne między narodami, przednie między krainami stało się hołdowne.
1:2b.LAM.001.002 Ustawicznie w nocy płacze, a łzy jego na jagodach jego; niemasz, ktoby je cieszył ze wszystkich miłośników jego; wszyscy przyjaciele jego przeniewierzyli mu się, stali mu się nieprzyjaciołmi.
1:3b.LAM.001.003 Przeniósł się Juda dla utrapienia i dla wielkiej niewoli; wszakże mieszkając między narodami nie znajduje odpocznienia; wszyscy, którzy je gonią połapali je w cieśni.
1:4b.LAM.001.004 Drogi Syoóskie płaczą, że nikt nie przychodzi na święto uroczyste. Wszystkie bramy jego spustoszały, kapłani jego wzdychają, panny jego smutne są, a samo pełne jest gorzkości.
1:5b.LAM.001.005 Nieprzyjaciele jego są głową, przeciwnikom jego szczęśliwie się powodzi; bo go Pan utrapił dla mnóstwa przestępstwa jego; maluczcy jego poszli w niewolę przed obliczem trapiącego.
1:6b.LAM.001.006 A tak odjęta jest od córki Syoóskiej wszystka ozdoba jej; książęta jej stały się jako jelenie nie znajdujący paszy, i uchodzą bez siły przed tym, który je goni.
1:7b.LAM.001.007 Wspomina córka Jeruzalemska we dni utrapienia swego i kwilenia swego na wszystkie uciechy swoje, które miewała ode dni dawnych, gdy pada lud jej od ręki nieprzyjacielskiej, nie mając, ktoby jej ratował; widząc ją nieprzyjaciele naśmiewali się z są batów jej.
1:8b.LAM.001.008 Ciężko zgrzeszyła córka Jeruzalemska, przetoż jako nieczysta odłączona jest. Wszyscy, którzy ją w uczciwości mieli, lekce ją sobie ważą, przeto, że widzą nagość jej, a ona wzdycha, i tyłem się obraca.
1:9b.LAM.001.009 Nieczystota jej na podołkach jej, a nie pomniała na koniec swój; przetoż znacznie jest zniżona, nie mając, ktoby ją pocieszył. Wejrzyj, Panie! na utrapienie moje; boć się wyniósł nieprzyjaciel.
1:10b.LAM.001.010 Rękę swoję wyciągnął nieprzyjaciel na wszystkie kochania jej; bo musi patrzyć na pogan wchodzących do świątnicy jej, o czemeś był przykazał, aby nie wchodzili do zgromadzenia twego.
1:11b.LAM.001.011 Wszystek lud jej wzdychając chleba szuka, daje kosztowne rzeczy swoje za pokarm ku posileniu duszy. Wejrzyj, Panie! a obacz; bom znieważona.
1:12b.LAM.001.012 Nicże was to nie obchodzi? o wszyscy, którzy mimo idziecie drogą! Obaczcie, a oglądajcie, jeźli jest boleść, jako moja boleść, która mi jest zadana, jako mię zasmucił Pan w dzień gniewu zapalczywości swojej.
1:13b.LAM.001.013 Z wysokości posłał ogieó w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
1:14b.LAM.001.014 Związane jest jarzmo nieprawości moich ręką jego, splotły się, wstąpiły na szyję moję; toć poraziło siłę moję; podał mię Pan w ręce nieprzyjaciół, nie mogę powstać.
1:15b.LAM.001.015 Pan podeptał wszystkich mocarzy moich w pośród mnie, zwołał przeciwko mnie gromady, aby starł młodzieńców moich, Pan tłoczył jako w prasie pannę, córkę Judzką.
1:16b.LAM.001.016 Przetoż ja płaczę; z oczów moich, z oczów moich, mówię, wody cieką, że jest daleko odemnie pocieszyciel, któryby ochłodził duszę moję, synowie moi wytraceni są, przeto, iż wziął górę nieprzyjaciel.
1:17b.LAM.001.017 Rozciąga córka Sydoóska ręce swoje, nie ma, ktoby ją cieszył; wzbudził Pan na Jakóba zewsząd w około nieprzyjaciół jego; córka Jeruzalemska jest między nimi, niby dla nieczystości oddalona.
1:18b.LAM.001.018 Sprawiedliwy jest Pan; bom ustom jego odporna była. Słuchajcie, proszę, wszyscy ludzie, a obaczcie boleść moję; panny moje, i młodzieńcy moi poszli w niewolę.
1:19b.LAM.001.019 Wołałam na przyjaciół moich, oni mię zdradzili; kapłani moi i starcy moi w mieście zginęli, szukając sobie pokarmu, aby posilili duszę swoję.
1:20b.LAM.001.020 Wejrzyż, Panie, bomci utrapiona, wnętrzności moje strwożone są, wywróciło się serce moje we mnie, przeto, żem była bardzo odporna; na dworze miecz osieraca, a w domu nic niemasz jedno śmierć.
1:21b.LAM.001.021 Słysząć, że ja wzdycham, ale niemasz, ktoby mię pocieszył; wszyscy nieprzyjaciele moi słysząc o nieszczęściu mojem weselą się, żeś ty to uczynił, a przywiodłeś dzień przedtem ogłoszony; aleć będą mnie podobni.
1:22b.LAM.001.022 Niech przyjdzie wszystka złość ich przed obliczność twoję, a uczyń im, jakoś mnie uczynił dla wszystkich przestępstw moich; bo wielkie są wzdychania moje, a serce moje żałośne.
2
2:1b.LAM.002.001 Jokoż zaćmił Pan w zapalczywości swoję córkę Syjoóską! zrzucił z nieba na ziemię sławę Izraelską, a nie wspomniał na podnóżek nóg swoich w dzień zapalczywości swojej.
2:2b.LAM.002.002 Połknął Pan bez wszelkiej litości wszystkie przybytki Jakóbowe, zburzył w popędliwości swojej twierdze córki Judzkiej, uderzył je o ziemię, w haóbę oddał królestwo i książąt jej.
2:3b.LAM.002.003 Odciął w gniewie zapalczywości wszystek róg Izraelski, odwrócił nazad prawicę swoję od nieprzyjaciela, a rozpaliwszy się przeciwko Jakóbowi, jako ogieó pałający pożera do szczętu w około.
2:4b.LAM.002.004 Naciągnął łuk swój, jako nieprzyjaciel, postawił prawicę swoję jako przeciwnik, i pozabijał wszystkich najpozorniejszych z ludu, a w namiocie córki Syoóskiej wylał jako ogieó popędliwość swoję.
2:5b.LAM.002.005 Pan się stał jako nieprzyjaciel, połknął Izraela, połknął wszystkie pałace jego, popsuł twierdze jego, i rozmnożył w ludu Judzkim płacz i narzekanie.
2:6b.LAM.002.006 Oderwał mocą płot swój jako od ogrodu, zepsuł namiot swój; Pan przywiódł w zapamiętanie w Syonie uroczyste święta i sabaty, a odrzucił w gniewie popędliwości swojej króla i kapłana.
2:7b.LAM.002.007 Pan odrzucił ołtarz swój, zbrzydził sobie świątnicę swoję, podał do rąk nieprzyjacielskich mury i pałace Syoóskie; krzyczeli w domu Pańskim jako w dzień święta uroczystego.
2:8b.LAM.002.008 Umyślił Pan rozwalić mur córki Syoóskiej, rozciągnął sznur, a nie odwrócił ręki swojej od skażenia; rozkwilił baszty, i mur, tak że wespół omdlewają.
2:9b.LAM.002.009 Zapadły w ziemię bramy jej, połamał i pokruszył zawory jej; król jej i książęta jej są między poganami; niemasz ani zakonu, także ani prorocy jej nie miewają widzenia od Pana.
2:10b.LAM.002.010 Starcy córki Syoóskiej usiadłszy na ziemi umilknęli, posypali prochem głowę swoję, a przepasują się worami; panny Jeruzalemskie zwiszają ku ziemi głowy swe.
2:11b.LAM.002.011 Oczy moje od łez ustały; strwożyły się wnętrzności moje, wylała się na ziemię wątroba moja dla starcia córki ludu mojego, gdy i niemowlątka, i dziatki ssące na ulicach miasta omdlewają;
2:12b.LAM.002.012 Matkom swoim mówią: Gdzież jest zboże i wino? Gdy mdleją jako zranieni po ulicach miasta, i wypuszczają duszę swoję na łonie matek swych.
2:13b.LAM.002.013 Kogoć za świadka stawię? Kogo tobie przyrównam, o córko Jeruzalemska? Kogoć przypodobam, abym cię ucieszył, panno, córko Syoóska? bo skruszenie twoje wielkie jako morze, któż cię uleczy?
2:14b.LAM.002.014 Prorocy twoi opowiadalić kłamstwo i marność, a nie odkrywali nieprawości twojej, aby odwrócili pojmanie twoje; aleć przepowiadali ciężary, kłamstwa i wygnanie.
2:15b.LAM.002.015 Klaskają nad tobą rękoma wszyscy, którzy idą drogą, świstają, a chwieją głową swoją nad córką Jeruzalemską, mówiąc: A onoż to miasto, o którem powiadano, że jest doskonałej piękności, i weselem wszystkiej ziemi?
2:16b.LAM.002.016 Otworzyli na cię usta swe wszyscy nieprzyjaciele twoi, świstają i zgrzytają zębami, mówiąc: Pożryjmy je; tenci jest zaiste on dzień, któregośmy czekali, znaleźliśmy i oglądaliśmy go.
2:17b.LAM.002.017 Uczynił Pan, co był umyślił, wypełnił słowo swoje, które był przykazał ode dni dawnych; zburzył bez litości, a rozweselił nad tobą nieprzyjaciela, wywyższył róg przeciwników twoich.
2:18b.LAM.002.018 Wołało serce ich do Pana. O murze córki Syoóskiej! wylewaj łzy we dnie i w nocy jako strumieó, nie dawaj sobie odpocznienia, a niech się nie uspokaja źrenica oka twego.
2:19b.LAM.002.019 Wstań, wołaj w nocy na początku straży, wylewaj serce twoje przed obliczem Pańskiem jako wodę; podnoś do niego ręce swoje za duszę dziatek swych, które omdlewają od głodu na rogu wszystkich ulic, a rzecz: Wejrzyj Panie! a obacz, komuś tak kiedy u czynił?
2:20b.LAM.002.020 Izali mają niewiasty jeść płód swój, niemowlątka ucieszne? Izali zamordowany być ma w świątnicy Pańskiej kapłan i prorok?
2:21b.LAM.002.021 Leży na ziemi po ulicach dziecię, i starzec; panny moje, i młodzieńcy moi polegli od miecza; pobiłeś ich w dzień zapalczywości twojej, pomordowałeś ich, a nie sfolgowałeś.
2:22b.LAM.002.022 Zwołałeś strachów moich zewsząd, jako w dzień uroczystego święta, a nie był w dzień zapalczywości Pańskiej, ktoby uszedł a żyw został; którychem na ręku piastowała i wychowywała, tych nieprzyjaciel mój wyniszczył.
3
3:1b.LAM.003.001 Jam jest ten mąż, którym widział utrapienie od rózgi rozgniewania Bożego.
3:2b.LAM.003.002 Zaprowadził mię, i zawiódł do ciemności, a nie do światłości;
3:3b.LAM.003.003 Tylko się na mię obórzył, a obrócił rękę swoję przez cały dzień.
3:4b.LAM.003.004 Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
3:5b.LAM.003.005 Obudował mię a ogarnął żółcią i pracą;
3:6b.LAM.003.006 W ciemnych miejscach posadził mię, jako tych, którzy dawno pomarli.
3:7b.LAM.003.007 Ogrodził mię, abym nie wyszedł, obciążył okowy moje;
3:8b.LAM.003.008 A choć wołam i krzyczę, zatula uszy na modlitwę moję.
3:9b.LAM.003.009 Ogrodził drogę moję ciosanym kamieniem, ścieszki moje wywrócił.
3:10b.LAM.003.010 Jest jako niedźwiedziem czyhającym na mię, jako lwem w skrytościach.
3:11b.LAM.003.011 Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
3:12b.LAM.003.012 Naciągnął łuk swój, a postawił mię jako cel strzałom swym.
3:13b.LAM.003.013 Przestrzelił nerki moje strzałami z sajdaka swego.
3:14b.LAM.003.014 Jestem pośmiewiskiem ze wszystkim ludem moim, pieśnią ich przez cały dzień.
3:15b.LAM.003.015 Nasyca mię gorzkościami; upija mię piołunem.
3:16b.LAM.003.016 Nadto pokruszył o kamyczki zęby moje, i pogrążył mię w popiele.
3:17b.LAM.003.017 Takeś oddalił, o Boże! od pokoju duszę moję, aż na wczasy zapominam.
3:18b.LAM.003.018 I mówię: Zginęła siła moja, i nadzieja moja, którąm miał w Panu.
3:19b.LAM.003.019 Wszakże wspominając na utrapienie moje, i na płacz mój, na piołun, i na żółć.
3:20b.LAM.003.020 Wspominając ustawicznie, uniża się we mnie dusza moja.
3:21b.LAM.003.021 Przywodząc to sobie do serca swego, mam nadzieję.
3:22b.LAM.003.022 Wielkie jest miłosierdzie Pańskie, żeśmy do szczętu nie zginęli; nie ustawają zaiste litości jego.
3:23b.LAM.003.023 Ale się na każdy poranek odnawiają; wielka jest prawda twoja.
3:24b.LAM.003.024 Pan jest działem moim, mówi dusza moja, dlatego mam w nim nadzieję.
3:25b.LAM.003.025 Dobry jest Pan tym, którzy nań oczekują, duszy takowej, która go szuka.
3:26b.LAM.003.026 Dobrze jest, cierpliwie oczekiwać na zbawienie Pańskie.
3:27b.LAM.003.027 Dobrze jest mężowi nosić jarzmo od dziecióstwa swego;
3:28b.LAM.003.028 Który będąc opuszczony, cierpliwym jest w tem, co nań włożono;
3:29b.LAM.003.029 Kładzie w prochu usta swe, ażby się okazała nadzieja;
3:30b.LAM.003.030 Nadstawia bijącemu policzka, a nasycony bywa obelżeniem.
3:31b.LAM.003.031 Bo Pan na wieki nie odrzuca;
3:32b.LAM.003.032 Owszem, jeźli zasmuca, zasię się zmiłuje według mnóstwa miłosierdzia swego.
3:33b.LAM.003.033 Zaiste nie z serca trapi i zasmuca synów ludzkich.
3:34b.LAM.003.034 Aby kto starł nogami swemi wszystkich więźniów w ziemi;
3:35b.LAM.003.035 Aby kto niesprawiedliwie sądził męża przed obliczem Najwyższego;
3:36b.LAM.003.036 Aby kto wywrócił człowieka w sprawie jego, Pan się w tem nie kocha.
3:37b.LAM.003.037 Któż jest, coby rzekł: Stało się, a Pan nie przykazał?
3:38b.LAM.003.038 Izali z ust Najwyższego nie pochodzi złe i dobre?
3:39b.LAM.003.039 Przeczżeby tedy sobie utyskiwać miał człowiek żyjący, a mąż nad kaźnią za grzechy swoje.
3:40b.LAM.003.040 Dowiadujmy się raczej, a badajmy się dróg naszych, nawróćmy się do Pana;
3:41b.LAM.003.041 Podnieśmy serca i ręce nasze w niebo do Boga.
3:42b.LAM.003.042 Myśmy wstąpili i staliśmy się odpornymi; przetoż ty nie odpuszczasz.
3:43b.LAM.003.043 Okryłeś się zapalczywością, i gonisz nas, mordujesz, a nie szanujesz.
3:44b.LAM.003.044 Okryłeś się obłokiem, aby cię nie dochodziła modlitwa.
3:45b.LAM.003.045 Za śmieci i za pomiotło położyłeś nas w pośrodku tych narodów.
3:46b.LAM.003.046 Otworzyli na nas usta swoje wszyscy nieprzyjaciele nasi.
3:47b.LAM.003.047 Strach i dół przyszedł na nas, spustoszenie i skruszenie.
3:48b.LAM.003.048 Strumienie wód płyną z oczów moich, dla skruszenia córki ludu mojego.
3:49b.LAM.003.049 Oczy moje płyną bez przestanku, przeto, że niemasz żadnej ulgi,
3:50b.LAM.003.050 Ażby wejrzał i obaczył Pan z nieba.
3:51b.LAM.003.051 Oczy moje trapią duszę moję dla wszystkich córek miasta mojego.
3:52b.LAM.003.052 Łowili mię ustawicznie jako ptaka nieprzyjaciele moi bez przyczyny.
3:53b.LAM.003.053 Wrzucili do dołu żywot mój, a przywalili mię kamieniem.
3:54b.LAM.003.054 Wezbrały wody nad głową moją, i rzekłem: Jużci po mnie!
3:55b.LAM.003.055 Wzywam imienia twego, o Panie! z dołu bardzo głębokiego.
3:56b.LAM.003.056 Głos mój wysłuchiwałeś; nie zatulajże ucha twego przed wzdychaniem mojem, i przed wołaniem mojem.
3:57b.LAM.003.057 Przybliżając się do mnie w dzień, któregom cię wzywał, mawiałeś: Nie bój się.
3:58b.LAM.003.058 Zastawiałeś się, Panie! o sprawę duszy mojej, a wybawiałeś żywot mój.
3:59b.LAM.003.059 Widzisz, o Panie! bezprawie, które mi się dzieje, osądźże sprawę moję.
3:60b.LAM.003.060 Widzisz wszystkę pomstę ich, i wszystkie zamysły ich przeciwko mnie.
3:61b.LAM.003.061 Słyszysz urąganie ich, o Panie! i wszystkie zamysły ich przeciwko mnie.
3:62b.LAM.003.062 Słyszysz wargi powstawających przeciwko mnie, i przemyśliwanie ich przeciwko mnie przez cały dzień.
3:63b.LAM.003.063 Obacz siadanie ich, i wstawanie ich; jam zawżdy jest pieśnią ich.
3:64b.LAM.003.064 Oddajże im nagrodę, Panie! według sprawy rąk ich;
3:65b.LAM.003.065 Dajże im zatwardziałe serce, i przeklęstwo swe na nich;
3:66b.LAM.003.066 Goó ich w zapalczywości, a zgładź ich, aby nie byli pod niebem twojem, o Panie!
4
4:1b.LAM.004.001 O jakoż pośniedziało złoto! zmieniło się wyborne złoto, rozmiotano kamienie świątnicy, po rogach wszystkich ulic.
4:2b.LAM.004.002 Szlachetni synowie Syoóscy, którzy byli przyrównani do złota szczerego, jakoż są poczytani za naczynie gliniane, za dzieło rąk garncarskich!
4:3b.LAM.004.003 I smoki więc podawając piersi, karmią młode swoje; ale córka ludu mojego dla okrutnika podobna jest sowie na puszczy.
4:4b.LAM.004.004 Przylgnął język ssącego do podniebienia jego dla upragnienia, dzieci proszą o chleb: ale niemasz, ktoby im go ułamał.
4:5b.LAM.004.005 Ci, którzy jadali potrawy rozkoszne, giną na ulicach, a którzy byli wychowani w szarłacie, przytulają się do gnoju.
4:6b.LAM.004.006 Większe jest karanie córki ludu mojego, niżeli pomsta Sodomy, która jest podwrócona w jednem okamgnieniu, i nie zostały na niej ręce.
4:7b.LAM.004.007 Czystsi byli Nazarejczycy jego nad śnieg, jaśniejsi nad mleko, rumieósze ciała ich, niżeli drogie kamienie, jakoby z szafiru wyciosani byli;
4:8b.LAM.004.008 Ale teraz wejrzenie ich czerniejsze jest niż czarność, nie mogą poznani być na ulicach; przyschła skóra ich do kości ich, wyschła jest jako drzewo.
4:9b.LAM.004.009 Lepiej się tym stało, którzy są pobici mieczem, niżeli tym, co umierają głodem, gdyż oni zginęli przebitymi będąc, ale ci dla niedostatku urodzajów polnych.
4:10b.LAM.004.010 Ręce niewiast miłosiernych warzyły synów swych, aby im byli za pokarm w potarciu córki ludu mego.
4:11b.LAM.004.011 Wypełnił Pan popędliwość swoję, i wylał gniew zapalczywości swojej, i zapalił ogieó na Syonie, który pożarł grunty jego.
4:12b.LAM.004.012 Nigyby byli nie wierzyli królowie ziemscy, i wszysscy obywatele świata, żeby był miał wnijść przeciwnik, i nieprzyjaciel w bramy Jeruzalemskie.
4:13b.LAM.004.013 Ale się to stało dla grzechów proroków jego, i nieprawości kapłanów jego, którzy wylewali w pośrodku jego krew sprawiedliwych.
4:14b.LAM.004.014 Tułali się jako ślepi po ulicach, mażąć się krwią, której nie mogli, tylko się dotykać szatami swemi.
4:15b.LAM.004.015 Przetoż wołali na nich: Ustępujcie, nieczyści! ustępujcie, ustępujcie, nie dotykajcie się! Prawieć ustąpili, i tułają się; dlatego mówią między narodami: Nie będą już więcej mieli własnego mieszkania.
4:16b.LAM.004.016 Oblicze Pańskie rozproszyło ich, a nie wejrzy na nich więcej; nieprzyjaciele kapłanów nie szanują, a nad starcami miłosierdzia nie używają.
4:17b.LAM.004.017 A wżdzy jeszcze aż do ustania oczów swych wyglądamy próżnego ratunku swego; oglądając się na naród, który wybawić nie może.
4:18b.LAM.004.018 Szlakują stopy nasze, tak, że ani po ulicach naszych chodzić nie możemy; przybliżył się koniec nasz, wypełniły się dni nasze, zaiste przyszło dokończenie nasze.
4:19b.LAM.004.019 Prędsi są ci, którzy nas gonią, niż orły niebieskie; po górach nas gonią, na pustyniach czyhają na nas.
4:20b.LAM.004.020 Tchnienie nozdrzy naszych, to jest pomazaniec Pański, pojmany jest w jamach ich, o którymeśmy mówili: W cieniu jego żyć będziemy między narodami.
4:21b.LAM.004.021 Raduj się i wesel się córko Edomska! która mieszkasz w ziemi Hus; przyjdzie też do ciebie kubek, upijesz się, i obnażysz się.
4:22b.LAM.004.022 Wzięło koniec karanie twoje, o córko Syoóska! nie zaniecha cię Bóg dłużej w pojmaniu twojem; ale twoję nieprawość nawiedzi, o córko Edomska! a odkryje grzechy twoje.
5
5:1b.LAM.005.001 Wspomnij, Panie! na to, co się nam przydało; wejrzyj a obacz pohaóbienie nasze.
5:2b.LAM.005.002 Dziedzictwo nasze obrócone jest do obcych, a domy nasze do cudzoziemców.
5:3b.LAM.005.003 Sierotamiśmy a bez ojca; matki nasze są jako wdowy.
5:4b.LAM.005.004 Wody nasze za pieniądze pijemy, drwa nasze za pieniądze kupujemy.
5:5b.LAM.005.005 Na szyi swej prześladowanie cierpiemy, pracujemy, a nie dadzą nam odpocząć.
5:6b.LAM.005.006 Egipczykom podajemy rękę i Assyryjczykom, żebyśmy się nasycili chleba.
5:7b.LAM.005.007 Ojcowie nasi zgrzeszyli, niemasz ich, a my nieprawość ich ponosimy.
5:8b.LAM.005.008 Niewolnicy panują nad nami, niemasz, ktoby nas wybawił z ręki ich.
5:9b.LAM.005.009 Z odwagą duszy naszej szukamy chleba swego dla strachu miecza i na puszczy.
5:10b.LAM.005.010 Skóra nasza jako piec zczerniała od srogości głodu.
5:11b.LAM.005.011 Niewiasty w Syonie pogwałcono; i panny w miastach Judzkich.
5:12b.LAM.005.012 Książęta ręką ich powieszeni są, a osoby starszych nie mają w uczciwości.
5:13b.LAM.005.013 Młodzięców do żarn biorą, a młodzieniaszkowie po drwami padają.
5:14b.LAM.005.014 Starcy w bramach więcej nie siadają, a młodzieńcy przestali pieśni swoje.
5:15b.LAM.005.015 Ustało wesele serca naszego, pląsanie nasze w kwilenie się obróciło.
5:16b.LAM.005.016 Spadła korona z głowy naszej; biada nam, żeśmy zgrzeszyli!
5:17b.LAM.005.017 Dlategoż mdłe jest serce nasze, dlatego zaćmione są oczy nasze;
5:18b.LAM.005.018 Dla góry Syoóskiej, że jest spustoszona, liszki chodzą po niej.
5:19b.LAM.005.019 Ty, Panie! trwasz na wieki, a stolica twoja od narodu do narodu.
5:20b.LAM.005.020 Przeczże nas na wieki zapominasz, a opuszczasz nas przez tak długi czas?
5:21b.LAM.005.021 Nawróć nas do siebie, o Panie! a nawróceni będziemy; odnów dni nasze, jako z dawna były.
5:22b.LAM.005.022 Bo izali nas cale odrzucisz, a gniewać się będziesz na nas tak bardzo?
- Holder of rights
- Multilingual Bible Corpus
- Citation Suggestion for this Object
- TextGrid Repository (2025). Polish Collection. Lamentations (Polish). Lamentations (Polish). Multilingual Parallel Bible Corpus. Multilingual Bible Corpus. https://hdl.handle.net/21.11113/0000-0016-B0DF-6